Dobra, parę słów ode mnie, bo widzę, że jeszcze trochę i legendy zaczną opowiadać...

Tarcze zostały wydrukowane w firmie w której teraz pracuję. Papier jak najbardziej jest wizytówkowy, o gramaturze 300 g. Ma tę zaletę, że jest sztywny i dość gruby, tę wadę, że nie zachowuje się tak fajnie jak Kruger, w którym śrut zostawia okrągłą dziurę. Tu dziurki będą postrzępione na brzegach, ale bez przesady. Sam strzelam do mini-tarcz w formacie wizytówki, które drukowałem już nie raz, nie dwa i na 10 dziur w środku tarczy w zupełności wystarcza. Jak dla mnie Kruger ma dwie wady - cenę i to, że tarcze są bardzo łamliwe, potrafią trzaskać nawet na wietrze. Coś za coś, bo dziurki w nich są pięknie okrągłe

Koszt... To co zamówił Michał to fanaberia, bo on to brał W KOLORZE I NA FAKTURĘ. Przy takim kliencie nie da się zejść z kosztów, bo to "oficjalny" zakup. Przy mniejszych nakładach (100-200 sztuk to stosunkowo mały nakład) i druku kolorowym można zejść z ceny do połowy tego, co zapłacił Michał. Przy druku czarno-białym też będzie zauważalnie taniej. Uprzedzając pytania - mogę wydrukować każdą ilość, ale tylko w małych nakładach (np 100 sztuk) cena będzie bardzo fajna. Im większy będzie nakład, tym cena będzie wyższa, bo przestanie to być "koleżeńską przysługą" a zacznie "dymaniem firmy która mogłaby zarobić" - a tego bym nie chciał.
Dowolny kształt, dowolny rozmiar i nadruk. Papier też w zasadzie jest dowolny, ale właściwie sprawdza się tylko 250 i 300 g, cieńsze się gną za bardzo.
Generalnie, jak Michał zauważył, druk cyfrowy jest droższy niż offset, więc tu nigdy nie będzie taniej niż w przypadku tarcz sprzedawanych na Allegro. Dla mnie drukowanie własnych tarcz ma sens tylko o tyle, że strzelamy do tego co chcemy. Ja na przykład do kazetek 40x25x15 mm z komarem lub Smerfetką w środku. Ale to kosztuje...