Panowie nie góre gadżetów, mnie brakowało jedynie motylka na hak i jakiegoś zawiasu na palmrest. Poza tym było ok.
Czy chłopaki polegli psychologicznie.. hmm, może i tak. Atmosfera była baaaardzo sportowa. 6 godzin skupienia i obserwacji tego co sie dzieje.
O wymuszonych już mówiłem. 30pkt na całe zawody to dużo. Nie wiem ile spartoliłem ale może być że połowę.
Dowolna czyli siedząca szła mi ok, poprawki właściwe a wiatr był przedziwny. Pod takimi kątami bywało że mocno dusił srut.
Wracając do nowinek i sprzętu to jak na wstępie mówiłem. Sznurek na wiatr mamy, poziomice też, choć ja nie używałem na tych zawodach. Kąt sobie zmierzyłem chyba tylko raz na bardzo dalekim celu by wiedzieć czy celować w krawędź czy pod nią i potem po prostu odnosiłem się do tego jednego pomiaru.
W sumie z brakiem regulowanego haka sobie radziłem, reszt pewnie tez jakoś, ale to że można opuścić niżej palmrest a raczej forend

dawało kolosalną przewagę. Ot choćby podczas namierzania celu człowiek nie naprężał się bez sensu nie mówiąc o samym strzale.
Pod takimi kątami brzuch tez nie pomagał. Riti odpał, Bartek też. Na nich liczyłem by zrobili dobre punkty dla zespołu.
To o czym pisałem na iwebie. Mistrz świata, zeszłoroczny vicemistrz Dan Elley był na 60 którymś miejscu. Mistrz świata J. Redondo z Węgier na 15ym. Raczej nie zapomnieli strzelać

. Zawody 3 dniowe trzeba tez i kondycyjnie wytrzymać, psychicznie też.
Czołowa trójka była w zasięgu gdybym nie spudłował tylu wymuszonych. Takie mam odczucie. Po prostu.
Wygrać może każdy z 10ki. Poziom jest wyrównany i to jest fajne.
Z tego wyjazdu wywiozłem jeszcze jedno przeczucie i doświadczenie. Można strzelić komplet o ile ma się wyrównane szanse sprzętowe i nie ma awarii czy czegoś takiego.
Stresu już nie ma.
Fatalnie mi się strzelało 1 dnia a pomimo tego gdyby wpadły klęczaki i stojaki to byłoby bardzo wysoko. Były tylko 44pkt. Drugi dzień to szkolny błąd z nieprzestawieniem wieży po gwizdku i oczywiście wymuszone.
3 dzień na torze najtrudniejszym mogłem walnąć 48-49-50, było tam 6 stojaków.
Koniec gdybania. Trzeba strzelać

Wyjazd był kapitalny. Naprawdę życzę tego hftowcom by mieli podobnie. Niezapomniane chwile.
W przyszłym roku NZ. Bez silnego sponsora, np. linii lotniczej, odpadam. Inni myślę że również.
Natomiast za rok będę celował w jesienne mistrzostwa BFTA w Weston Park. 2x50 strzałów. To zawody obsadzone chyba najmocniej na świecie. W zasadzie jak MŚ. Bo nie ma tylko 15 dobrych Anglików a jest z 50 (którzy muszę sie do tych zawodów kwalifikować), w sumie 150 dobrych strzelców.
W tym roku wypadają 14-15th September 2013 Midland Game Fair, Weston Park, Shropshire BFTA European Championships
Jak ktoś z Warszawy również by chciał pojechać to byłoby fajnie. Jak nie to zrobię sobie wakacje w tym czasie.
Kalendarium przyszłoroczne PFTA mam nadzieje uwzględni ten termin, czyli zwykle około 15-20 września i nie zrobi w tym czasie zawodów, których i tak ma być mniej i dobrze. 5/8 wystarczy absolutnie w tym 1-2 dwudniówki.