- Posty: 1555
- Rejestracja: 14 mar 2012, 19:10
- Lokalizacja: Raszyn
- Karabinek: Blue Storm
- Optyka: BN
- Konkurencja: FT
igi:
W weekend mieliśmy zajęcia z Andrzejem Kijowskim - trenerem kadry narodowej w strzelectwie.
Wśród tematów był temat broni i pneumatyków oraz amunicji, śrutów i środków czyszczących.
Przewinął się też temat czyszczenia lufy po każdym treningu! Nie tylko z palnej - pneumatyki również.
Powiedział, że kiedyś pojechali do fabryki śrutu dobierać amunicję. W fabryce stwierdzono, że
nie ma czego testować, bo ma zasyfione lufy w karabinkach.
Pokazywał na prezentacji skupienia na 10m z tego samego śrutu przed i po czyszczeniu lufy.
Różnica była totalna - koniczynka i jedna przestrzelina. Powiedział, że wszyscy jego zawodnicy
pucują po strzelaniu lufy, a przed zawodami usuwają zabezpieczające smary.
Nie wiem czy istnieje bardziej profesjonalny sposób na testy niż oni to robią bo przecież
Mauer walczy o każdą dziesiętną milimetra.
Temat nie po to aby ze mną o nim dyskutować tylko do przemyślenia dla każdego.
Ja się nie znam i przekazuję tylko to czego się dowiedziałem
marcon:
zwolennicy i wyznawcy "filmu ołowiowego" będą mieli teraz zagwozdek
acme:
Wielka mi sztuka sprawdzić. Przestrzelać z "filmem" potem wyczyścić i znów przestrzelać z czyszczeniem po każdej grupie śrutów.
igi:
Zaraz się biorę za rozkładanie dominatora. Podumam czy czegoś z tą szarością aluminium nie zrobić i
wyczyszczę lufę na lustro
PS. Jak dobierają amunicję do biathlonu to przestrzeliwują w warunkach zimowych a nie halowych
marcon:
to chyba ma sens jak się przebywa 2-3h w temperaturze 0-i niższej to jakiś skurcz materiału spowodowany temperaturą jest.
Zimny karabin i ciepły śrut z kieszonki pewnie się nie dogadują
daszek:
Chciałem zauważyć, że na zawodach w Chrcynnem, jak byli panowie od sztejera pl, to wspominali mi coś o czyszczeniu lufy drucianym wyciorem, jak powiedziałem, że mam skoki
michalm:
Ponieważ prowadzę, ożywioną korespondencję z szefem serwisu Steyra, zapytałem go o to czy czyścić lufę, a jeśli to jak często. Napisał, że on rekomenduje jeden suchy przecierak co 300 śrutow.
Spotkałem się sieci z opinią, że po czyszczeniu z chemią lufa wraca do swojej charakterystyki po ok 50-60 śrutach nawet do 500, natomiast po suchym nie ma żadnych krytycznych zmian i wystarczy 10 do 20.
tu jest ciekawy film ilustrujący różnicę
Video from : www.youtube.com
Zrobimy z Acme testy jak wróci mój karabinek z serwisu na "brudnej" i "wyczyszczonej"
marcon:
proponuję przenieść dyskusję do "tajne" zanim sprzedawcy podniosą nam ceny przecieraków
papan:
Tania alternatywa "Napiera"?, zwróćcie uwagę na 3:40 minutę filmu
Video from : youtu.be
igi:
Trochę uzupełnienia - mieliśmy zajęcia również z Krzysztofem Rymskim (także trenującym zawodników na najwyższym poziomie).
Podszedłem pogadać o temacie czyszczenia i okazało się, że jechał razem z Kijowskim do fabryki JSB
Jego nastawienie do czyszczenia nie było już tak radykalne jak A.K. Powiedział, że jak ktoś dobrał
śrut do czystej lufy to czyści często, natomiast jak ktoś dobrał śrut do lufy "z filmem" to powinien
utrzymać ten sam stan, nie czyszcząc za często.
Ogólnie to wychodzi jednak na logikę - masz skupienie to nie kombinuj
acme:
Wczoraj z Andrzejem i Kadzisławem dokonaliśmy w Małkinii komisyjnego testu karabinka po całej akcji rozkręcania i skręcania (wreszcie!). Przy tej okazji chciałbym poinformować, iż karabinek zyskał nowe imię: Blue Storm. Strzelałem całkiem do dupy bo z dość niestabilnej pozycji. Dopiero w trzeciej godzinie wpadłem na to, że trzeba by go po prostu położyć na stoliku a nie trzymać. Ale już mi się nie chciało powtarzać niektórych rzeczy.
Na początku zacząłem to strzelać z 41 metrów ale okazało się szybko że to bez sensu (zbyt blisko siebie padały uderzenia) więc za radą Kadzika poszliśmy na 50m. Tarcze były przyczepione do twardej płyty i śrut je mocno rozszarpywał dlatego oddawałem po 5 strzałów do każdej zamiast po 10. Po dziesięciu nic nie było można z tego odczytać.
I teraz do rzeczy: Panowie, zdrada!!!
Naprawdę brak mi słów na to ale... zrobiłem test polegający na strzelaniu najpierw z lufy takiej jak miałem a po oddaniu strzałów wszystkimi nadkalibrami lufę rzetelnie wyczyściłem. I czyściłem każdorazowo po zmianie nadkalibru. Tarczki strzelane ponad niebieską linią są z lufy nieczyszczonej a pod niebieską linią - z czyszczonej.
Zobaczcie jak wyglądały serie na śrucie 4.50 z lufy nieczyszczonej (tarczka po prawej) i bezpośrednio (!) po czyszczeniu (tarczka lewa)... 5 strzałów z 50 metrów.
To w skrócie obrazuje, że całe moje teorie o nieczyszczeniu lufy i układającym się filmie ołowianym są o kant dupy potłuc...
Po tym zdumiewającym odkryciu ponownie wybrałem sobie śrut. Znaczy odrzuciłem 4.52 i 4.53 z widocznych powodów. Postrzelałem z 4.50 i 4.51. Tym razem okazało się, że najlepiej lata 4.50 co pokazał "ślepy test". To znaczy Andrzej podał mi śruty tak, że nie wiedziałem z jakich nadkalibrów strzelam.
Tu jest 4.50
a tu 4.51
Przy czym ślepy test był przeprowadzany już z odległości 41 metrów.
4 godziny trwała ta zabawa. I wiecie co? CHętnie bym to zrobił jeszcze raz, tak mi się podobało :> Już nie mogę się doczekać sezonu!
ps - zapomniałem - strzeliłem też z Exacta Golden Series. Dramat panowie, strzały wyszły poza kółko, każdy z innej strony. Czyli to co już kiedyś ustaliliśmy, że to śmietnik jest to się nie zmieniło :)
W weekend mieliśmy zajęcia z Andrzejem Kijowskim - trenerem kadry narodowej w strzelectwie.
Wśród tematów był temat broni i pneumatyków oraz amunicji, śrutów i środków czyszczących.
Przewinął się też temat czyszczenia lufy po każdym treningu! Nie tylko z palnej - pneumatyki również.
Powiedział, że kiedyś pojechali do fabryki śrutu dobierać amunicję. W fabryce stwierdzono, że
nie ma czego testować, bo ma zasyfione lufy w karabinkach.
Pokazywał na prezentacji skupienia na 10m z tego samego śrutu przed i po czyszczeniu lufy.
Różnica była totalna - koniczynka i jedna przestrzelina. Powiedział, że wszyscy jego zawodnicy
pucują po strzelaniu lufy, a przed zawodami usuwają zabezpieczające smary.
Nie wiem czy istnieje bardziej profesjonalny sposób na testy niż oni to robią bo przecież
Mauer walczy o każdą dziesiętną milimetra.
Temat nie po to aby ze mną o nim dyskutować tylko do przemyślenia dla każdego.
Ja się nie znam i przekazuję tylko to czego się dowiedziałem
marcon:
zwolennicy i wyznawcy "filmu ołowiowego" będą mieli teraz zagwozdek
acme:
Wielka mi sztuka sprawdzić. Przestrzelać z "filmem" potem wyczyścić i znów przestrzelać z czyszczeniem po każdej grupie śrutów.
igi:
Zaraz się biorę za rozkładanie dominatora. Podumam czy czegoś z tą szarością aluminium nie zrobić i
wyczyszczę lufę na lustro
PS. Jak dobierają amunicję do biathlonu to przestrzeliwują w warunkach zimowych a nie halowych
marcon:
to chyba ma sens jak się przebywa 2-3h w temperaturze 0-i niższej to jakiś skurcz materiału spowodowany temperaturą jest.
Zimny karabin i ciepły śrut z kieszonki pewnie się nie dogadują
daszek:
Chciałem zauważyć, że na zawodach w Chrcynnem, jak byli panowie od sztejera pl, to wspominali mi coś o czyszczeniu lufy drucianym wyciorem, jak powiedziałem, że mam skoki
michalm:
Ponieważ prowadzę, ożywioną korespondencję z szefem serwisu Steyra, zapytałem go o to czy czyścić lufę, a jeśli to jak często. Napisał, że on rekomenduje jeden suchy przecierak co 300 śrutow.
Spotkałem się sieci z opinią, że po czyszczeniu z chemią lufa wraca do swojej charakterystyki po ok 50-60 śrutach nawet do 500, natomiast po suchym nie ma żadnych krytycznych zmian i wystarczy 10 do 20.
tu jest ciekawy film ilustrujący różnicę
Video from : www.youtube.comZrobimy z Acme testy jak wróci mój karabinek z serwisu na "brudnej" i "wyczyszczonej"
marcon:
proponuję przenieść dyskusję do "tajne" zanim sprzedawcy podniosą nam ceny przecieraków
papan:
Tania alternatywa "Napiera"?, zwróćcie uwagę na 3:40 minutę filmu
Video from : youtu.beigi:
Trochę uzupełnienia - mieliśmy zajęcia również z Krzysztofem Rymskim (także trenującym zawodników na najwyższym poziomie).
Podszedłem pogadać o temacie czyszczenia i okazało się, że jechał razem z Kijowskim do fabryki JSB
Jego nastawienie do czyszczenia nie było już tak radykalne jak A.K. Powiedział, że jak ktoś dobrał
śrut do czystej lufy to czyści często, natomiast jak ktoś dobrał śrut do lufy "z filmem" to powinien
utrzymać ten sam stan, nie czyszcząc za często.
Ogólnie to wychodzi jednak na logikę - masz skupienie to nie kombinuj
acme:
Wczoraj z Andrzejem i Kadzisławem dokonaliśmy w Małkinii komisyjnego testu karabinka po całej akcji rozkręcania i skręcania (wreszcie!). Przy tej okazji chciałbym poinformować, iż karabinek zyskał nowe imię: Blue Storm. Strzelałem całkiem do dupy bo z dość niestabilnej pozycji. Dopiero w trzeciej godzinie wpadłem na to, że trzeba by go po prostu położyć na stoliku a nie trzymać. Ale już mi się nie chciało powtarzać niektórych rzeczy.
Na początku zacząłem to strzelać z 41 metrów ale okazało się szybko że to bez sensu (zbyt blisko siebie padały uderzenia) więc za radą Kadzika poszliśmy na 50m. Tarcze były przyczepione do twardej płyty i śrut je mocno rozszarpywał dlatego oddawałem po 5 strzałów do każdej zamiast po 10. Po dziesięciu nic nie było można z tego odczytać.
I teraz do rzeczy: Panowie, zdrada!!!
Naprawdę brak mi słów na to ale... zrobiłem test polegający na strzelaniu najpierw z lufy takiej jak miałem a po oddaniu strzałów wszystkimi nadkalibrami lufę rzetelnie wyczyściłem. I czyściłem każdorazowo po zmianie nadkalibru. Tarczki strzelane ponad niebieską linią są z lufy nieczyszczonej a pod niebieską linią - z czyszczonej.
Zobaczcie jak wyglądały serie na śrucie 4.50 z lufy nieczyszczonej (tarczka po prawej) i bezpośrednio (!) po czyszczeniu (tarczka lewa)... 5 strzałów z 50 metrów.
czyszczenie.jpg- (41.51 KiB) Pobrany 92 razy
To w skrócie obrazuje, że całe moje teorie o nieczyszczeniu lufy i układającym się filmie ołowianym są o kant dupy potłuc...
Po tym zdumiewającym odkryciu ponownie wybrałem sobie śrut. Znaczy odrzuciłem 4.52 i 4.53 z widocznych powodów. Postrzelałem z 4.50 i 4.51. Tym razem okazało się, że najlepiej lata 4.50 co pokazał "ślepy test". To znaczy Andrzej podał mi śruty tak, że nie wiedziałem z jakich nadkalibrów strzelam.
Tu jest 4.50
BT 4.50.jpg- (65.25 KiB) Pobrany 92 razy
a tu 4.51
BT 4.51.jpg- (63.48 KiB) Pobrany 92 razy
Przy czym ślepy test był przeprowadzany już z odległości 41 metrów.
4 godziny trwała ta zabawa. I wiecie co? CHętnie bym to zrobił jeszcze raz, tak mi się podobało :> Już nie mogę się doczekać sezonu!
ps - zapomniałem - strzeliłem też z Exacta Golden Series. Dramat panowie, strzały wyszły poza kółko, każdy z innej strony. Czyli to co już kiedyś ustaliliśmy, że to śmietnik jest to się nie zmieniło :)
pozdrawiam - Piotrek



